Zonk! w “Centrum Finansowym” mBanku

Wybrałem się dziś do “Centrum Finansowego” mBanku. Chciałem otworzyć rachunek maklerski – emisja PGE do mnie przemĂłwiła. MoĹźna to oczywiście załatwić przez internet, lecz myślałem, Ĺźe spacerek do fizycznego odziały banku sprawi, Ĺźe załatwię to szybko i bezboleśnie.

Przybywam więc do ichniejszego “centrum finansowego” i na wejściu mĂłwię:
– Dzień Dobry, chciałbym otworzyć rachunek maklerski

W odpowiedzi słyszę:
– Dzień Dobry, na stronie internetowej banku jest formularz, proszę go wydrukować, wypełnić i przyjść z nim. Inaczej nie moĹźemy.

Ha! Zamurowało mnie trochę.

Nie wiem na jakiej zasadzie działają te “centra finansowe”, kto wie, moĹźe istnieją tylko po to by moĹźna było załoĹźyć tam konto bankowe. JednakĹźe w tym momencie naszła mnie myśl, Ĺźe moĹźe mBank nie chce moich pieniędzy…? Jak juĹź chcą oferować moĹźliwość zobaczenia twarzy konsultantki to niech mają przynajmniej normalne procedury.

2 thoughts on “Zonk! w “Centrum Finansowym” mBanku

  1. Hehe ze WSZYSTKIM tam jest tak samo.
    Mam wrażenie że konsultanci pełnią tam rolę chłopców do bicia.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *