Top Automaniak Gear Max

TVN po raz kolejny zapragnął stworzyć polski odpowiednik programu Top Gear (pierwsza próba to koszmarny Testosteron, który zniknął z anteny równie szybko jak się pojawił). Na antenie TVN Turbo pojawił się Automaniak Max, który ma być lepszą wersją Automaniaka z Wojciechowską i Wisławskim. Przynajmniej w teorii…

A co mamy?

Mamy podobnie jak w angielskim oryginale tor wyścigowy, mamy gości, mamy testy, podczas których prezenter na prawdę jeździ autem.

Czego nie ma?

Nie ma głównego składnika przyciągającego widzów – klimatu. Nie wiem, w jaki sposób klimat może stworzyć Martyna Wojciechowska, która mówi jakby miała szczękościsk. Drętwe teksty, brak tego angielskiego humoru, który wszyscy lubią. Prowadząca program nie dorasta do pięt takiemu Richardowi Hammondowi czy Jeremy’iemu Clarksonowi… Oni to pasjonaci. Ona tylko odwala robotę. W Top Gear rozmowy z gośćmi też nie są takie drętwe i bardziej skupiają się na motoryzacji.

Podsumowanie:
Miało być pięknie a wyszło tak jak zwykle. MoĹźe to kwestia prowadzących… Starzy wyjadacze chyba nie nadążają za gustami widzĂłw. Bo jak widać pieniądze są… z wykonaniem gorzej.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *