Terry Pratchett – Prawda
Pratchett ma niesamowitÄ
zdolnoĹÄ przedstawiania rzeczy nam wydajÄ
cych sie zwykĹymi, z ktĂłrymi juĹź dawno sie oswoiliĹmy w sposĂłb niezwykĹy z perspektywy ludzi, ktĂłrzy spotykajÄ
siÄ z tym czymĹ po raz pierwszy. Tym razem pod nóş poszĹy media a dokĹadnie to prasa.
Nagle, bez ostrzeĹźenia pojawia siÄ w mieĹcie Ankh-Morpork prasa drukarska i przestawia caĹy Ĺwiat do gĂłry nogami. Przy okazji mamy spisek, ktĂłry w sam raz nadaje siÄ na pierwsza stronÄ z masÄ
nazwisk (bo w koĹcu to one sprzedajÄ
gazetÄ). Jak siÄ moĹźna spodziewaÄ spowoduje to wiele nieprzewidzianych konsekwencji, w ktĂłrych centrum znajdzie siÄ mĹody William de Word. BÄdzie trochÄ ludzi chcÄ
cych go zabiÄ, wampir na odwyku i wiele innych niecodziennych osobistoĹci.
Akcja rozkrÄca siÄ trochÄ wolniej niĹź w WiedĹşmikoĹaju jednakĹźe jest na co czekaÄ bowiem koĹcĂłwka jest caĹkiem niezĹa. Jednym sĹowem polecam! Jak brzmi slogan gazety – Prawda was powali
ZresztÄ
wielbicieli tego rodzaju humoru chyba nie trzeba przekonywaÄ do tej ksiÄ
Ĺźki.
P.S. Terry Pratchett ujawniĹ, Ĺźe ma Alzheimera. Miejmy nadziejÄ, Ĺźe choroba nie przeszkodzi mu w ukoĹczeniu kolejnych ksiÄ Ĺźek.
