Skrzypek na dachu

No i jak się można było spodziewać nasz kochany pan prezydent znalazł swojego kandydata na stanowisko prezesa NBP. Oczywiście jest to osoba dobrze znana jedynie samemu prezydentowi (w końcu pracowali razem w NIKu i urzędzie miasta Warszawy). IV RP Kolesi? Jak zwykle stawia się na niekompetentnych ludzi.

Efekt? Spadek wartości złotówki, nie mówiąc o indeksach giełdowych.

Na dobry początek kandydat wystosował oświadczenie, że będzie dbał o obniżanie inflacji. Pytanie – czy można mu uwierzyć? Odpowiedź – Nie sądzę. Nie znam go. Ba, nawet sam prof. Balcerowicz go nie zna. Skrzypek, jeśli może być z czegokolwiek znany to tylko z czystki kadrowej w PKO BP.

Jedno dobre, że w radzie polityki pieniężnej będzie w mniejszości. Bo, że zostanie wybrany to nie mam wątpliwości. W końcu, od czego jest koalicja… Poza tym wątpię czy prezydent pozwoliłby na to żeby jego kumpel został na lodzie (patrz: Marcinkiewicz). A prezes NBP jest nieusuwalny.

Martwię się o pana Marcinkiewicza. Komu on będzie teraz doradzał?

Linki:

2 thoughts on “Skrzypek na dachu

  1. Oj Panie Kolego, trochę Pan przesadza. Spadki na giełdzie to niekoniecznie efekt nominacji nowego prezesa NBP, ale również sytuacja na światowych rynkach, np. spadek cen surowców itp. Powinien Pan móc być w stanie to ocenić, w kontekście tego że zamierza Pan ruszyć na giełdę:-)!

    Pozdrawiam
    klient pewnego banku gdzie trzeba podawać NIP:-)

  2. Panie “kliencie”, faktem jest, że spadki były. Może nie koniecznie tylko dlatego. Ale wydaje mi się, że ta kandydatura miała w tym swój udział…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *