SATAn?

Pół dnia męczyłem się z instalacją Windows XP. I to wszystko dlatego, Ĺźe kiedyś chciałem być nowoczesny… Ale po kolei. Posiadam komputer drugiej świeĹźości z obsługą dyskĂłw SATA. Problem polega na tym, Ĺźe aby podczas instalacji moĹźna było zainstalować na takim dysku system konieczna jest dyskietka ze sterownikami. Wtedy dyskietki nie były czymś niezwykłym lecz czasy się zmieniły.

No więc postanowiłem przeinstalować tam system. Jako, ze jedyny dysk twardy jest na SATA rozpoczęły się problemy. Jak się okazało dyskietek brak a z napędu wystaje jakiś drut(!). Dyskietki znalazły się lecz większość z nich nie działała lub teĹź nie trawił ich napęd. Gdy juĹź przypomniałem sobie jakie pliki trzeba skopiować (tak to jest jak się system instaluje raz do roku) i udało się je przenieść na dyskietkę to później okazywało się, Ĺźe instalator systemu jakoś ich nie widział… W międzyczasie sformatowałem dysk więc Ĺźeby skopiować pliki na inną dyskietkę ściągnąłem i nagrałem płytę z Live CD jakiegoś Linuxa (mam jeszcze jeden komputer lecz bez napędu dyskietek). Dodatkowo CD-ROM rĂłwnieĹź jest na SATA (został zakupiony gdy poprzedni napęd się popsuł i akurat zapomniałem jak upierdliwe jest SATA w czasie instalacji systemu) i trzeba było szukać jakiegoś działającego na IDE. Znalazł się lecz nie czytał dobrze płyty z systemem przez co musiałem go instalować kilkakrotnie bo za kaĹźdym razem wyskakiwał komunikat, Ĺźe brakuje jakiegoś pliku…

W końcu jednak udało mi się zainstalować Windows XP. Jaki z tego morał? Nie formatujcie dysku zanim nie upewnicie się, że będzie wszystko działać. Nie bierzcie na ślepo wszystkich nowinek technicznych. Dobra kawa podstawą sukcesu.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *