Pożegnań czas

Ostatnio mieliśmy okazje obserwować wiele (w sumie dwa) pożegnań. Z rządem pożegnał się pan minister Sikorski a minister Dorn pożegnał się z teką ministra (realizując program „tanie państwo” pozostał w rządzie bez teki). Widoczne były dość widoczne podobieństwa w sposobie pożegnania. W obu przypadkach nie dość oszczędnie informowano społeczeństwo o przyczynach odejścia. Na tym się jednak podobieństwa kończą.

PoĹźegnanie Sikorskiego wyglądało bardzo kulturalnie, widać było, Ĺźe ciężko mu się zegnać z resortem. Nie było widać natomiast Ĺźeby pałał jakaś szczegĂłlna niechęcią do dziennikarzy. Czego nie moĹźna było powiedzieć o Dornie. Jego poĹźegnanie wyglądało jak poĹźegnanie obraĹźonej dziewczynki ktĂłra strzeliła focha. Pokłóciła się z premierem bu… Poza tym niewielu ministrĂłw jest tak niemedialnych jak Krwawy Ludwik zwany Trzecim BliĹşniakiem. To właśnie łączy go z resztą rządu – całkowita pogarda dla mediĂłw. Przynajmniej jeśli chodzi o tę część obsadzaną przez PiS. Powinno się ich bronić przed występami publicznymi bo jeszcze sobie zrobią krzywdę…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *