Kwestia serwisów Diggopodobnych

Serwisy takie jak Digg mogą się czasem przydać bowiem zdarzają się momenty gdy znajdujemy tam coś naprawdę ciekawego. Jak np. grafikę zatytułowaną Go Fishing stworzoną przez fankę gier Blizzarda (zakładam, że chodzi o World of Warcraft). Takim czymś warto się pochwalić.

Jednak niektórym osobom wykorzystanie takich serwisów (o ile nie samo ich istnienie) nie podoba się. Oczywiście mają swoją rację ponieważ częściej obserwuje się, że linki pojawiające się tam częściej służą autopromocji i lansowaniu niż dzieleniu się czymś naprawdę wartościowym. Jednak czasem znaleźć można tam takie perełki jak ta podana wyżej.

Nowy polski serwis: OnMedia.pl – najciekawsze wpisy z blogĂłw

O lansie można poczytać tutaj:

2 thoughts on “Kwestia serwisów Diggopodobnych

  1. Po raz kolejny widzę sformułowanie nagonka i po raz kolejny muszę wypowiadającego te słowa odesłać do słownika języka polskiego. Nagonka to akcja zorganizowana, do której daleko dwóm niezależnym od siebie wpisom.

    Wracając do kwestii klonów Digga — nic przeciwko nim nie mam. Mój wpis dotyczył idiotycznego zachowania, które polega na wrzucaniu do tych serwisów własnych postów, a którego to zachowania dopuścił się m.in. Paweł Lipiec a.k.a. Fanatyk / Polski Blogger.
    Krytyka jest o tyle uzasadniona, że moralność tego osobnika jest wątpliwa (przywłaszczył sobie autorstwo opracowania na temat robots.txt), a on sam usiłuje wykreować siebie na guru w sprawach blogowania. Jeśli jego zachowanie będzie wzorem dla innych bloggerów, to będziemy mieć kompletny śmietnik w Internecie i wartość klonów serwisów Diggopodobnych spadnie.

  2. Zorganizowane czy nie, to imć Paweł Lipiec ściąga na siebie gromy z każdej strony. Zasłużenie, żeby nie było.

    Rzeczywiście, “nagonka” to zbyt mocne słowo…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *