Browsing Category "Przemyślenia"
6 Oct
2011
Posted in: Przemyślenia
By    No Comments

Steve Jobs nie żyje, ale to już pewnie wiecie…

Dzisiaj tematem numerem jeden jest śmierć Steve’a Jobsa. Człowiek bez wątpienia przyczynił się do tego jak zmieniała się elektroniczna rozgrywka i jak zmieniała się konsumpcja mediów. To on stworzył potęgę Apple, które teraz jednak nie zawali się jak domek z kart. To jest dobrze naoliwiona maszyna, która przynajmniej przez najbliższe kilka lat będzie podążać ścieżką nakreśloną przez Jobsa.

Wszyscy zamieszczają pewien film z Jobsem. Zrobię to i ja bo film dobry. Jeśli go widzieliście to warto obejrzeć po raz kolejny.

P.S. Wiem, że w pozostałych wpisach nie ma polskich znaków a zamiast nich są krzaczki. Jak tylko znajdę czas wszystko poprawię.

7 Sep
2011
Posted in: Przemyślenia
By    No Comments

Podstawa oszczędzania – poznaj swojego wroga

Chciałbym się z wami podzielić moimi przemyśleniami na temat oszczędzania. Jest na nie wiele sposobów. Ja skupię się na tym, który działa. Przynajmniej zadziałał w moim przypadku…

Kilka miesięcy temu miałem problem z pieniędzmi. Zawsze gdzieś mi się rozchodziły a ja żeby jakoś przeżyć do kolejnej wypłaty musiałem posiłkować się kartą kredytową. Pytany o to na co wydałem pieniądze po długim namyśle rozkładałem ręce bo nie wiedziałem. Trzeba było coś z tym zrobić.

Injured Piggy Bank WIth Crutches

Zasugerowano mi abym zapisywał wydatki. Kiedyś próbowałem tego sposobu. Założyłem skoroszyt w Excelu, w którym codziennie zapisywałem na co były przeznaczane moje pieniądze. Niestety jako, że nie zawsze miałem ten plik pod ręką to nie każdy wydatek został zarejestrowany. Dlatego też szybko zniechęciłem się i nie miałem wystarczającej ilołci danych aby cokolwiek stwierdzić na temat moich osobistych finansów.

Na szczęście z pomocą przyszła nowoczesna technologia w postaci telefonu z systemem Android wraz z odpowiednią aplikacją. Dzięki temu zawsze jak wydałem choćby złotówkę mogłem szybko i wygodnie sobie to zapisać a aplikacja pozwala na analizę danych. Czy to działa? Zdecydowanie! Szybko przeszedłem z braku pieniędzy do niezłej nadwyżki.

Ciekawy był efekt psychologiczny. Zapisywanie wydatków zmusza nas do myślenia o własnych pieniądzach. Z początku mnie to denerwowało bo nie mogłem sobie nic kupić bez myślenia o pieniądzach (no i nic dziwnego, że wczełniej za dużo wydawałem). Skutkiem tego była rezygnacja z niektórych zakupów. Później przyzwyczaiłem się do tego lub też mniej kupowałem i nie było potrzeby się irytować.

Dodatkowo znając swoje wydatki mogłem określić na co wydaję najwięcej (paliwo) i postarać się je jakoś ograniczyć.

Tak więc z własnego doświadczenia mogę poradzić

  • Poznaj swojego wroga – zapisuj wydatki
  • Bez myślenia o pieniądzach nie ma oszczędności

I to by było na tyle z mojej strony. Jeśli chodzi o aplikację na telefon to jest ich wiele. Osobiłcie korzystam z Expense Manager na Androida.

4 Jun
2011
Posted in: Przemyślenia
By    No Comments

Z głową w chmurach…

Gdy po aktualizacji antywirusa Avast do najnowszej wersji (podobno to się zdarza czasem pod Vistą) pojawił mi się komunikat, że coś jest nie tak z moim systemem operacyjnym byłem w stanie jedynie złapać się za głowę i powiedzieć „O k….!” i mieć nadzieję, że moje dane nie ucierpiały. Miałem tam wszystko: pocztę, filmy, zdjęcia, muzyka, dokumenty, historię rozmów komunikatora itd. Wiele rzeczy, których odtworzenie zajęłoby sporo czasu.

King Cloud

W tym momencie przyszło olśnienie. Mam w domu trzy komputery plus smartphone działający pod systemem Android. Z pewnością istnieją rozwiązania, z pewnością darmowe, które pozwolą na bezstresowe korzystanie ze wszystkich urządzeń bez konieczności zgrywania za każdym razem plików z zewnętrznego dysku. Czyli czas na przejście do Internetu, do tak zwanej „chmury”.

Pierwszy krok nastąpił oczywiście w stronę usług Google. W zasadzie większość z was korzysta czy to z poczty Gmail, kalendarza Google czy też czytnika RSS. Dlatego też jeśli chodzi o przeniesienie poczty nie było zbyt wiele wątpliwości. Wystarczyło proste przekierowanie poczty na konto Gmail.

Co z plikami? Można albo skorzystać z zewnętrznego dysku albo z jakiejś usługi hostującej pliki. Wybór padł na Dropbox. Strony/blogi na które zaglądam często wspominały o tej usłudze. Oferuje ona 2 GB miejsca na serwerze oraz aplikację, która synchronizuje pliki pomiędzy komputerami, na którymi została zainstalowana. W praktyce wygląda to tak, że mamy katalog, gdzie zapisujemy wybrane pliki a po chwili dostępne są one na innym komputerze. Proste, łatwe i przejrzyste. Dodatkowo poprzez polecenie znajomych linkami takimi jak ten można zwiększyć dostępna za darmo pojemność naszego sieciowego dysku do 8 GB. Wystarczy to do wielu zastosowań. A Dropbox pozwala na wiele. Włączając to smartphony z popularnymi systemami operacyjnymi na pokładzie.

Jest jeszcze tworzenie dokumentów online. Pierwszy krok zrobiłem oczywiście w stronę Google Docs. Jednak to co oferuje ta usługa jeśli chodzi o sprawdzanie pisowni w języku Polskim woła o pomstę do nieba. Niestety jest to coś z czego często korzystam. Drugi krok był stronę Office Live, przeglądarkowej wersji pakietu Office. Oferuje on niemal te same funkcje co wersja „standardowa”, a przynajmniej te z których korzystam. Niestety Microsoft nie byłby sobą gdyby nie powiązał go ze swoimi innymi produktami. 25GB do wykorzystania na SkyDrive nikomu nie powinno przeszkadzać ale dostępnośc niektórych funkcji pod przeglądarką Internet Explorer kogoś już może zirytować. Na szczęście można zawsze pobrać plik i dokończyć jego edycję przy pomocy standardowych wersji programów. Dlatego też z mojego dysku Office nie prędko zniknie. Przyzwyczajenia też nie… straszna rzecz.

Właśnie. Przyzwyczajenia. Jeśli będziemy w stanie je przezwyciężyć to stworzymy własne biuro niezaleĹźne od lokalizacji. Komputer stacjonarny, laptop, netbook, telefon komĂłrkowy. Wszystko jest w stanie współdziałać dla naszej wygody. Jeśli tylko będziemy w stanie przezwyciężyć obawę przed powierzeniem swoich plikĂłw jakiemuś serwerowi gdzieś w Internecie… Zastanawiam się teraz jak przenieść do chmury moją kolekcję muzyki… A mała ona nie jest.

P.S. Nie zapomnijcie wypróbować Dropbox ;)

23 Sep
2010
Posted in: Przemyślenia
By    No Comments

Masz jakiś cel w życiu? Nikomu o nim nie mów!

Ciekawe… według badań jeśli powiemy komuś o naszych celach, o tym czego chcemy dokonać to mamy mniejszą szansę na to, Ĺźe nam się uda.

Tak więc mam przekichane, Ĺźe tak się wyrażę. O tym co chcę zrobić wie cała praca, rodzina, znajomi… I co teraz?

4 Nov
2009
Posted in: Przemyślenia
By    No Comments

Znowu mieszają przy mojej emeryturze…

Nigdy nie sądziłem, Ĺźe emerytura pozwoli mi na spędzanie reszty mojego Ĺźycia na plaĹźy popijając napoje wyskokowe. Teraz nawet ta myśl wydaje się pijacką zwidą. Otóş nasz kochany rząd wpadł na pomysł jak podreperować budĹźet ZUSu. Otóş składkę na OFE chcą obniĹźyć z 7,3% do zaledwie 3%. RoĹźnica zasiliłaby budĹźet ZUSu. Ta cudowna instytucja w końcu lepiej zaopiekuje się naszymi pieniędzmi niĹź jacyś wredni kapitaliści z OFE. W końcu na w jakimś oddziale trzeba jeszcze wyłoĹźyć podłogi marmurem no i samochĂłd prezesa duĹźo pali, więc na paliwo teĹź się przyda trochę pieniędzy…

Wierzyłem w tą reformę. Sądziłem, Ĺźe wyrwanie choć części pieniędzy z ZUSu sprawi, Ĺźe ktoś będzie pomnaĹźał moje pieniądze a nie przeznaczał je na wypłatę bieżących emerytur. Nie przewidziałem jednego. Jak powiedział ktoś mądry “Nie ma takiej niegodziwości, ktĂłrej nie dopuściłby się rząd, ktĂłremu brakuje pieniędzy”…

Tak więc trzeba się wziąć w garść. Nie ważne czy ten pomysł przejdzie czy nie. Trzeba samemu zająć się własną emeryturą bo kto zagwarantuje, że rządzący nie wpadną na jakiś inny równie szalony pomysł i co gorsza uda im się go zrealizować?

MĂłj plan: Spłacam kartę kredytową, zaciskam pasa, oszczędzam, inwestuję. Proste nieprawdaĹź? Cóş… Zobaczymy co z tego wyjdzie.

Jedno mnie tylko martwi: Jak tu ufać państwu?