Assassin’s Creed ukończone
W koĹcu udaĹo mi siÄ ukoĹczyÄ Assassin’s Creed. KoĹcĂłwka jest caĹkiem niezĹa i bardziej wciÄ
gajÄ
ca niĹź wszystkie poprzednie zadania. No i bardziej otwartego zakoĹczenia nie mogli. Gra po prostu siÄ koĹczy nie wyjaĹniajÄ
c jaki los spotkaĹ naszego bohatera. Dobrze, Ĺźe wziÄ
Ĺem siÄ za tÄ
grÄ teraz a nie tuz po premierze. MusiaĹbym dĹugo czekaÄ na sequela.
WraĹźenia z gry mam jak najbardziej pozytywne choÄ dziwiĹy/irytowaĹy mnie pewne rzeczy:
- Okuty w zbrojÄ rycerz skacze po dachach niczym Ĺredniowieczny spider-man
- Templariusz w peĹnym rynsztunku stoi sobie spokojnie w Ĺrodku miasta opanowanego przez SaracenĂłw
- W miarÄ postÄpĂłw w grze zwiÄksza siÄ iloĹÄ chorych psychicznie bĹÄ kajÄ cych siÄ po ulicach oraz ĹźebrzÄ cych kobiet. TrochÄ sztuczne podnoszenie poziomu trudnoĹci.
OgĂłlnie rzecz biorÄ c polecam. Czas nadrabiaÄ zalegĹoĹci w grach. ZwĹaszcza, Ĺźe teraz Assassin’s Creed nie kosztuje. Polecam recenzjÄ (nie mojÄ ) na Ĺamach serwisu VoodooGuild.
A co teraz? Need for Speed: Shift. Tak dla odmiany coĹ nowego.

miałem okazję grać w nfs-shift i bardzo polecam